Ślub cywilny w plenerze, spektakularna oprawa glamour, rockowe akcenty wieczorem i stylizacje niczym z Vogue. Oliwia i Borys świętowali w wielkim stylu, łącząc klasyk i błysk z luzem i modowym pazurem. Jeśli marzycie o takim połączeniu emocji, elegancji i osobowości – jesteście we właściwym miejscu.

Jeśli marzycie o takim ślubie – napiszcie do mnie. Jako konsultant ślubny z doświadczeniem, stworzę dla Was coś naprawdę wyjątkowego.

Jako wedding planner odpowiedzialny za organizację ślubu i wesela Oliwii i Borysa, miałem przyjemność współtworzyć wydarzenie, które na długo zostanie w pamięci – nie tylko ze względu na estetykę, ale przede wszystkim na emocje i osobowość tej wyjątkowej Pary.

Ślub plenerowy w altanie w Pałacu Rozalin

Ceremonia cywilna odbyła się w plenerze, w bajkowej altanie ogrodowej w Pałacu Rozalin. Tę klasyczną konstrukcję udekorowaliśmy setkami białych kwiatów, tworząc tło jak z filmu – romantyczne i dostojne. Białe krzesła ustawione w rzędach wśród zieleni ogrodu podkreśliły podniosły charakter wydarzenia. Pannę Młodą do altany poprowadził ojciec, a moment przysięgi był jedną z najbardziej wzruszających chwil całego dnia.

„Nie tylko zaplanował każdy szczegół – on stworzył z nami prawdziwą opowieść. Wesele, które było jak my: trochę Vogue, trochę rock’n’roll, w całości nasze.”

Stylizacje Oliwii i Borysa były absolutnie wyjątkowe. Ona – w zjawiskowej sukni o nowoczesnym fasonie, stylowo nonszalancka, jak wyjęta z okładki Vogue. On – w białym smokingu z czarnymi spodniami, z klasą i odrobiną luzu. W wieczornej części wesela Para zmieniła stylizacje: Oliwia założyła krótką, perłową sukienkę i czarne, rockowe buty, Borys postawił na total black look – całość stworzyła efekt mody wysokiej klasy, z odrobiną zadziorności i charakteru.

Wesele miało nowoczesny, glamour charakter, ale w zupełnie świeżym wydaniu. Za stołem Pary Młodej stanęła efektowna, złoto-czarna ścianka, a stoły dla gości miały nietypowy, pofalowany kształt, złote nogi o strukturze prętowej i były ozdobione niskimi kompozycjami kwiatowymi oraz wysokimi szklanymi kandelabrami. Krzesła? Złote z czarnym siedziskiem i czarnym oparciem – klasa sama w sobie.

Na stołach znalazły się złoto-czarne podtalerze, czarne serwetki, czarne menu oraz złote sztućce – całość idealnie balansowała między elegancją a nowoczesnością. Słodki stół z Pałacu Rozalin był prawdziwym dziełem sztuki – pełen detali, efektownych pater i dekoracji kwiatowych, jak z luksusowego przyjęcia w Mediolanie.

„Darek, dziękujemy Ci za to, że mogliśmy Ci ufać w 200%. Byłeś nie tylko wedding plannerem – byłeś naszym spokojem, stylem i sercem całej organizacji.”

Po zachodzie słońca odbyło się symboliczne krojenie tortu pod przearanżowaną altaną, pełną białych kwiatów i światełek, a później krótka sesja stylizowana sesja zdjęciowa. Oliwia siedziała nonszalancko na stole, trzymając talerzyk z deserem i rzucając Borysowi prawdziwie hot spojrzenia – sceny jak z modowej sesji Chanel.

Jeśli marzycie o ślubie, który będzie odzwierciedleniem Waszej osobowości – napiszcie do mnie. Jako wedding planner i konsultant ślubny z doświadczeniem, stworzę dla Was wydarzenie, które zostanie w pamięci na zawsze.